Rzeka Noteć, jak wszystkim wiadomo, przepływa
przez jezioro Gopło i płynie leniwie
wśród jezior i miejscowości pałuckich. Nie każdy jednak wie, że od Łabiszyna
dzięki akomplikowanemu systemowi zastaw i jazów rozdwaja się. Większa część
jej wody płynie sztucznym i w miarę prostym
korytem wyposażonym w 6 stopni wodnych do Kanału Bydgoskiego. Tylko niewielka część wody Noteci płynie jej starym korytem i
wije się wśród łąk. Początkowo na prawo od nowego koryta dochodzi do Brzozy, później
krzyżuje się z nowym korytem między dwoma stopniami wodnymi w Dębinku i płynie przez
Zamość, Tur i Chobielin do Nakła. Stara Noteć jest co kilkanaście kilometrów spiętrzana za pomocą jazów, żeby woda
nie ściekała za szybko i nawadniała łąki, poniżej jaz w Chobielinie.
Wody Noteci – te które płyną starym korytem i te które przepływają
przez Noteć skanalizowaną, a później przez Kanał Bydgoski łączą się ponownie w
Nakle.
Noteć została skanalizowana początkowo
na krótkim odcinku tylko po to, żeby zasilać wodą Kanał Bydgoski. Jednak
kilkadziesiąt lat po uruchomieniu Kanału w XIX wieku kanalizacja została przedłużona
aż do Łabiszyna. Zbudowano 7 stopni wodnych, każdy z nich składa się z jazu spiętrzającego
wodę, śluzy dla barek śródlądowych o wymiarach 45 x 5 m (czyli takich samych
jak na starym kanale w Bydgoszczy) i przepławki dla ryb. Wszystkie te stopnie
wodne funkcjonują do dzisiaj. Jeszcze w latach 80-siątych XX wieku pływały tam
barki Żeglugi Bydgoskiej i woziły kamień wapienny z kamieniołomu w Wojdalu koło
Barcina do Bydgoszczy. W przeszłości jednak z pewnością wożono tą drogą inne
towary i to na dużą skalę. Przecież tacy dobrzy gospodarze jak Prusacy nie
sfinansowaliby tych niesłychanie kosztownych stopni wodnych bez ekonomicznego
uzasadnienia.
Obecnie nie ma już w Polsce barek, które
mieściłyby się w te małe śluzy. Teraz ten szlak wodny wykorzystywany jest tylko
przez turystów.
Łabiszyn jest ostatnią miejscowością, przez którą wody Noteci
płyną jeszcze razem, dalej się rozdzielają. Żyje w tej miejscowości niecałe 5
tysięcy mieszkańców ale podobnie jak w Bydgoszczy jest w nim wyspa młyńska, na
której niedawno archeolodzy odkryli fundamenty średniowiecznego zamku.
Jest także w Łabiszynie kościół św. Mikołaja wzniesiony w XVI w.
jako zbór kalwiński, a także olbrzymi dąb zasadzony według legendy przez króla
Jagiełłę.
Za śluzą w Łabiszynie Górna Noteć skanalizowana płynie poprzez
kolejne stopnie wodne aż do Kanału Bydgoskiego.
Noteć płynąca swoim starym korytem nie wygląda imponująco i mogą
po niej pływać jedynie kajaki.