sobota, 9 kwietnia 2011

Do kokgo należy ta dżungla?

Dżungla amazońska zajmuje powierzchnię 5,5 mln km2, czyli mniej więcej tyle co 17 powierzchni Polski lub tyle co powierzchnia Europy bez europejskiej części Rosji. Na całym tym obszarze roślinność tworzy zbitą masę, na każdy kilometr kwadratowy przypada około 90 ton żywych roślin. Dżungla amazońska stanowi ponad połowę wszystkich lasów deszczowych na planecie, dlatego nazywają ją „zielonymi płucami Ziemi”. To właśnie te zielone płuca pochłaniają dwutlenek węgla i produkują tlen tak potrzebny nam wszystkim. Dżungla amazońska kształtuje klimat na całym globie.

Ostatnio jednak w tych płucach pojawia się coraz więcej dziur, od pięciu lat dżungla zmaga się z nawiedzającymi ją coraz częściej katastrofalnymi suszami. Poza tym dziurawią ją gigantyczne kopalnie odkrywkowe i pomniejszają coraz bardziej rolnicy i hodowcy bydła. Okazuje się niestety, że po wykarczowaniu drzew ziemia pozostaje żyzna tylko przez kilka lat, później deszcze wypłukują z niej wszystkie wartości i przestaje być urodzajna. Rolnicy i pasterze muszą więc karczować następne obszary lasu i przesuwać swoje uprawy, a tymczasem za nimi na wyjałowionej glebie nie wyrośnie już żaden las.

Większość obszaru dżungli amazońskiej (około 60%) znajduje się w granicach Brazylii, a Brazylia stała się już innym krajem niż była kiedyś. Lata kiedy była krajem wyłącznie krajem rolniczym już minęły. Kiedyś znana była tylko z eksportu soji, kawy, cukru wołowiny, soku pomarańczowego. Dzisiaj brazylijskie embraery kupuje cały świat, a w samej Brazylii jest sprzedawanych około 200 tysięcy samochodów osobowych miesięcznie. Przy tym mniej więcej połowa z tych samochodów nie jeździ na benzynę tylko na alkohol produkowany z trzciny cukrowej, a do uprawy tej trzciny potrzebne są pola.

Politycy i dziennikarze na całym świecie, a szczególnie w Stanach Zjednoczonych, uważają że Amazonia (czyli zielone płuca Ziemi) należą do wszystkich ludzi na świecie, dlatego należy je chronić i pozostawić nietknięte. Brazylijczycy tak nie uważają przecież dżungla znajduje się w ich granicach. Zresztą czy mogliby zatrzymać własną gospodarkę, nawet gdyby chcieli?