sobota, 16 października 2010

Wyładunek barki

Największą budowlą w miejscowości Waldorf jest górujący nad całą okolicą elewator.

To właśnie przy nim postawiliśmy barkę do wyładunku.

Wyładowanie 500 ton nawozu, które przywieźliśmy ze Szczecina trwało tylko 2,5 godziny, zapewne dzięki temu, że oprócz 2 pracowników elewatora do ładowni barki wpuszczano mały spychacz.

Po skończonym wyładunku przestawiliśmy barkę na postój, gdzie miała czekać na dalsze dyspozycje. Interesującym urządzeniem na postoju jest skrzynka z prądem.

Trzeba ją otworzyć kluczykiem, w którym zatopiono czip, wskaźnik na skrzynce pokazuje za ile euro można pobrać prąd.

Pustym kluczykiem skrzynki otworzyć nie można, a nabić go można na każdej śluzie.
Gdy stanęliśmy na postoju prawie natychmiast podpłynęła policyjna motorówka.

Policjanci zapytali jak długo zamierzamy stać, bo postój jest 12 godzinny, poza tym sprawdzili w swojej bazie danych kiedy dokumenty barki były ostatnio kontrolowane, wyszło że do następnej kontroli jest jeszcze czas, więc odpłynęli.

0 komentarze: