wtorek, 14 kwietnia 2009

Wyszogród

W swej pierwszej postaci Bydgoszcz była niewielkim drewnianym gródkiem, a najbliższym ośrodkiem polskiej władzy był potężny Wyszogród.
Do 1330 r. obydwa grody rozwijały się równolegle. Wyszogród na wysokim brzegu Wisły górujący nad brodem przez Brdę w Czersku i kontrolujący lądowe szlaki handlowe, biegnące wzdłuż Brdy i Wisły oraz żeglugę na Wiśle.


Bydgoszcz położona na opływanej przez Brdę wyspie, prawdopodobnie naturalnego pochodzenia. Wyspa, choć wznosiła się wysoko nad nurtem rzeki, nie była wielka, co ograniczało wielkość osady i liczebność mieszkańców. Niektórzy twierdzą, że istniejący wówczas w Bydgoszczy kościółek św. Idziego był ośrodkiem filialnym kościoła św. Magdaleny w Wyszogrodzie, poświęconego podobno przez św. Wojciecha.


Wyszogród był solą w oku Krzyżaków, znajdowała się w nim książęca komora celna i pobierano cło za cały handel między państwem krzyżackim a Mazowszem i Kujawami. Stanowił on również najdalej na północ wysunięty przyczółek polskiej władzy. O tym, jakim potężnym grodem był Wyszogród, mogą świadczyć widoczne do dziś pozostałości. Archeolodzy twierdzą, że to, co dziś możemy oglądać stanowi tylko 1/5 część dawnego Wyszogrodu, resztę zabrała Wisła.

Podczas wojny z Władysławem Łokietkiem Krzyżacy doszczętnie zniszczyli i spalili nienawistny dla nich Wyszogród, który po tej wojnie już nigdy nie został odbudowany. Zupełnie odmienne były losy Bydgoszczy, również zajętej w tym czasie przez Krzyżaków. Sami Krzyżacy zaczęli gródek odbudowywać, sprowadzili z Niemiec osadników i rzemieślników. Jak twierdzą niektórzy historycy, to właśnie Krzyżacy położyli pierwsze kamienne fundamenty pod zamek bydgoski, który był wcześniej drewniany. Jakiekolwiek były plany Krzyżaków, nie zdołali ich oni zrealizować. Po kilku latach swego panowania zostali z Bydgoszczy usunięci na mocy kolejnego pokoju z Polską.

Wobec braku Wyszogrodu następny król polski Kazimierz Wielki zadecydował, żeby właśnie Bydgoszcz przekształcić w silny ośrodek osadnictwa i siedzibę swojej administracji. Wydał w 1346 roku w Brześciu akt lokacyjny dla miasta Kunigesburg, która to nazwa jednak się nie przyjęła. Ostatecznie pozostała Bydgoszcz. Miasto Kunigesburg miało powstać i powstało nie na wyspie, w miejscu starej osady, ale na zachód od niej, na pustym prawym brzegu Brdy. Założycielami stali się dwaj Niemcy, być może wywodzili się oni ze sprowadzonych do Bydgoszczy przez Krzyżaków osadników. Miasto powstało w miejscu obecnej starówki i z czasem zostało od południa otoczone murem i fosą, od północy chroniła je Brda. Miejsce dawnego grodu na wysoko wznoszącej się nad rzeką wyspie zajął murowany zamek – siedziba kasztelana.

piątek, 3 kwietnia 2009

Zawdzięczamy im nie tylko Kanał

Nie tylko zbudowali Kanał Bydgoski oraz uregulowali rzekę Brdę. Prusacy i Niemcy zbudowali w naszym mieście wszystkie budowle użyteczności publicznej, które podziwiamy po dzień dzisiejszy. Można powiedzieć, że nadali kształt naszemu miastu.
Jest tych budynków bardzo dużo. Tylko kilka z nich zamieściłem na zdjęciach, bo każdy z bydgoszczan może je codziennie podziwiać. Tkwią one wśród później budowanych blokowisk, jak rodzynki w cieście.

technikum kolejowe

budynek UKW

budynek sądu

kościół na Placu Kościeleckich

budynek hali targowej

budynek poczty głównej

budynek UW

kościół na Placu Wolności

budynek przychodni kolejowej

kościół na Placu Zbawiciela

kościół na Placu Piastowskim

budynek ZSM
Budowle z czasów Polski Ludowej, które przeważnie są prostymi klocami i wyróżniają się brakiem stylu, niestety nie mają tych szlachetnych cech architektonicznych. Niewiele zmienia upiększanie, ocieplanie i malowanie.

Powstające w ostatnim 20-leciu budynki mieszkalne są bardziej zróżnicowane i atrakcyjne. Widoczne są starania żeby godzić w nich estetykę i piękno architektoniczne z czynnikami ekonomicznymi – czyli kosztami budowy. Nie da się tego powiedzieć o powstających marketach i galeriach handlowych, które są przede wszystkim funkcjonalne i pięknem nie grzeszą. Poza tym są w każdym mieście prawie identyczne.

Wygląda więc na to, że oryginalność oraz niepowtarzalność naszego miasta i stylu jego zabudowy, siłą rzeczy tworzą budowle poniemieckie. Może to stwarzać i z pewnością stwarza pewne trudności w promowaniu miasta i jego Polskości. Zostały oczywiście podjęte próby przełamania tego niemieckiego monopolu, poprzez budowę niby oryginalnych spichrzy nad Brdą, w których mieści się Bank Rozwoju Eksportu. Nie zawsze jednak przy budowaniu nowych obiektów udaje się pokonać czynniki ekonomiczne i stworzyć coś oryginalnego. Nie zawsze nawet właściwe czynniki – czyli władze samorządowe zabiegają o to z należytą stanowczością.