sobota, 24 maja 2008

Bobry

Tak bardzo mnie pochłonęło tłumaczenie się z apolitycznych poglądów, że omal nie zapomniałem o czym chciałem dzisiaj napisać. Otóż wczoraj, znalazłem świeże ślady działalności bobrów w Samociążku. Bardzo się ucieszyłem, bo szukałem ich od 3 lat i już byłem przekonany, że bobry się znad zalewu wyniosły, znajdowałem tylko stare kilkuletnie ślady poprzegryzanych pniaków drzew. Okazało się, że bobry jednak wytrzymały masowy napływ ludzi, warkot coraz większej ilości łodzi motorowych, dzikie wieczorne imprezy przy ogniskach. Ścierpiały nawet statek wycieczkowy, z którego rozlega się koszmarna muzyka, tak głośna, że słychać ją na oddalonej o 5 kilometrów szosie do Koronowa. No i bobry są, zostały, sama świadomość, że tam sobie żyją jest w jakiś sposób przyjemna.



Są ludzie, którzy twierdzą, że to szkodniki, że jest ich w Polsce za dużo i należałoby część z nich odstrzelić. Ja jednakże uważam, że to bardzo sympatyczne zwierzątka i jestem pewien, że z ich punktu widzenia to ludzi jest za dużo. Nie powinniśmy żałować im kilku drzew znad wody, czy naprawdę las jest tylko dla ludzi? Przecież obecność bobrów świadczy o czystości środowiska. Ludzie powinni się raczej chwalić, że na ich terenie żyją bobry, a nie zwalczać je. Osobiście mam nadzieję, że takie ślady będę znajdował jeszcze długo.

sobota, 17 maja 2008

Chiny to wielki kraj

Bardzo popularny temat to Tybetańczycy i olimpiada w Chinach, bojkotować czy nie, a jeżeli już to w jaki sposób? Trochę już chyba za późno na takie rozważania, tysiące sportowców już 4 lata przygotowują się do tych igrzysk. Jeżeli politykom wydaje się, że zamanifestowanie przez nich nieobecności, wyjdzie komuś (na przykład Tybetańczykom) na dobre, to niech nie jadą. Nie sądzę, żeby ich brak był bardzo dotkliwy dla organizatorów olimpiady. Jeszcze nie tak dawno wydawało mi się błędem wyznaczenie na miejsce tej imprezy właśnie Chin. Byłem nawet oburzony. Myślałem, że to trochę nieeleganckie - najbardziej rozwinięte, a przede wszystkim demokratyczne kraje świata uznają, że Chiny są im równe? Chiny, państwo totalitarne, w którym stosuje się tortury, publiczne egzekucje i inne bestialstwa? Państwo, które nie przyznaje pełnych praw obywatelskich (na przykład prawa do posiadania dzieci) mniejszościom narodowym? Państwa, które tłamsi i podporządkowuje sobie wszystkie religie?

Po namyśle i rozważeniu tej sprawy doszedłem jednak do wniosku, że wyznaczenie miejsca olimpiady właśnie w Chinach może mieć bardzo skomplikowane następstwa. Nikt przecież dokładnie nie wie jaki wpływ wywrze nawet częściowe i tylko okresowe zniesienie blokady informacyjnej. Miliony Chińczyków zobaczą w telewizji inny świat, być może zniesiona będzie chwilowo blokada internetu. Ściągną do Chin setki tysięcy ludzi różnych wyznań, którzy na pewno będą chcieli pomodlić się w swoich świątyniach i coś pozwiedzać. Nawet jeżeli Chińczykom nie uda się z nimi rozmawiać będą obserwować ich zachowanie, a może nawet otrzymają materiały uświadamiające od emisariuszy różnych organizacji obrony praw człowieka. Niemożliwa stanie się całkowita izolacja obywateli Chin, która miałaby miejsce gdyby igrzyska odbywały się w innym państwie.



Tybetańczycy ocenili, że olimpiada to dobry moment, żeby przypomnieć światu o swojej obecności i swojej krzywdzie, a przecież nie są oni najliczniejszą mniejszością. W Chinach żyją ich 3 miliony, podczas gdy wszystkie mniejszości narodowe w tym kraju to około 8% ludności. Procent może nie jest imponujący, jednakże w chińskiej skali, przy liczebności 1,2 miliarda 8% to jednak ponad 100 milionów, na które składa się 55 różnych narodowości. Mówią one przy tym różnymi dialektami i wyznają 5 różnych religii głównych: taoizm, konfucjanizm, buddyzm, islam i katolicyzm. Religia katolicka podzielona jest na kościół patriotyczny (zależny od państwa), lojalny wobec Rzymu i protestancki. Olimpiada może być tym czynnikiem, który przyczyni się do rozłamu w chińskim monolicie, a na pewno wpłynie na przyspieszenie demokratyzacji życia w tym państwie.



Inna sprawa, że chociaż tak nam się wydaje, to nie wiadomo czy naprawdę tego chcemy. Szacuje się, że w najbliższym 10- leciu, nawet bez przyspieszania procesu demokratyzacji, około 400 milionów Chińczyków przeniesie się ze wsi do miast. Jest to mniej więcej tyle co cała ludność Polski x 8. Każdy z tych ludzi będzie chciał mieć mieszkanie, telewizor, z czasem samochód lub chociażby motocykl. Na pierwszy rzut oka wygląda to fantastycznie i niektóre koncerny i firmy już ostrzą sobie apetyt na nowy rynek zbytu. Nikt jednak dokładnie nie wie jaki wpływ na środowisko będzie miało zbudowanie i funkcjonowanie nieekologicznych budynków dla 400 milionów Chińczyków oraz zasilających te domy elektrociepłowni. Nikt też dokładnie nie wie jaki wpływ na światowy rynek żywności będzie miało przeniesienie 400 milionów ludzi ze wsi, gdzie przeważnie produkowali sobie żywność sami do miast, gdzie będą ją kupować. To jest właśnie chińska skala, już w tym roku cały świat wyraźnie odczuwa podwyżkę cen żywności. Łatwiej nam przewidzieć kryzys na rynku paliwowym, bo już teraz każdego dnia Chiny sprowadzają do swojego kraju tysiące pojazdów. Będą ich potrzebowali jeszcze więcej, a przecież wiadomo, że samochody na wodę nie jeżdżą.

sobota, 10 maja 2008

Pomniki przyrody

Bardzo rzadko odwiedzam tak zwane hipermarkety i przebywam w nich raczej krótko, bo nie czuję się w nich dobrze. Być może dlatego, że pochodzę z trochę starszego pokolenia, które ciągle jeszcze słucha radiowej TRÓJKI, a może to jakaś osobista cecha charakteru. Niemniej zauważyłem, że te duże markety również mają całe rzesze amatorów i wielbicieli, którzy spędzają tam dużo swojego czasu. Bydgoszcz to jednak nie tylko Galeria, Drukarnia, Rondo, Focus Park oraz City Bank, bardzo istotne znaczenie dla estetyki i wyglądu miasta, mają tereny zielone. Chociaż współcześnie, ludzie mało uwagi zwracają na przyrodę z radością zauważam, że ostatnio zaczęło się to zmieniać. Powstaje coraz więcej specjalistycznych firm zajmujących się zagospodarowywaniem terenów zielonych i zmienia się pogląd opinii publicznej i władz samorządowych na sprawy zieleni. Może jest to spowodowane wewnętrznym impulsem estetyki, a może przenikającymi zza granicy wzorcami. Pomijając przyczyny możemy stwierdzić, że nasze bydgoskie ronda, skwery i parki wyglądają coraz piękniej.
Może nawet kiedyś dojdzie do tego, że ktoś przypomni sobie o naszych pomnikach przyrody. Są przecież w naszym mieście piękne i egzotyczne drzewa, niektóre bardzo rzadko spotykane w Polsce. Wiele miast chwali się okazami bardziej pospolitymi niż te, które można znaleźć w Bydgoszczy. W Urzędzie Miejskim jest nawet lista Bydgoskich pomników przyrody, kiedyś udało mi się ją zdobyć, oto ona:
----------------------------------------------------------------------------------
Bożydrzew - Jagiellońska 3, Urząd Wojewódzki (2 sztuki)
Cis pospolity - Gdańska 40, Kordeckiego 5, Plac teatralny, Wały Jagiellońskie 14
Cyprysik błotny - Plac wolności – park(2 sztuki)
Dąb czerwony - Dąbrowskiego 8
Dąb kaukaski – Filarecka
Dąb piramidalny - Plac wolności – park
Dąb szypułkowy - Chemiczna, Fordońska 86, Głębinowa, Jasieniecka 40, Czartoryskiego 14, Czartoryskiego 20, Olimpijska/ Relaksowa, Plac wolności – park (3 sztuki), Siedlecka, Sielska 183, Sielska 188, Antoniego Spadwy 8, Toruńska 302, 20-stego stycznia – park (2 sztuki), Brda – Janowiec, Dąbrowskiego 8, Mińska 105, Młyńska 2, Rondo Grunwaldzkie

Głóg dwuszyjkowy - Kołłątaja 4
Jabłoń rajska - Gdańska 84
Jesion wyniosły - Mińska 105
Jarząb szwedzki - 20-stego stycznia- park, Szymanowskiego (46 sztuk)
Kasztanowiec - Bernardyńska 6, Jagiellońska park ludowy, Inwalidów, Toruńska, Hugo Kołłątaja(8 sztuk), Mennica (3 sztuki)
Katalpa - Jagiellońska 27, Fordońska

Klon srebrzysty - Kopernika 1, Kanał/ Staroszkolna, Pomorksa 33,
Klon zwyczajny - Chodkiewicza 44, Maciaszka
Lilak pospolity - Płocka 8
Limba - 20stego stycznia – park
Limba dwuwierzchołkowa - 20stego stycznia – park
Lipa drobnolistna - Fara - kościół, Wzgórze Dąbrowskiego, Osada 15
Lipa srebrzysta - Rejmonta VI LO
Magnolia - Ossolińskich 12 (3 sztuki), Markwarta 9, 20stego stycznia – park, Cicha 19
Miłorząb dwuklapowy - Gimnazjalna 11, Rondo Jagiellonów, Filarecka
Olsza czarna - Stary Kanał, Mińska 105, Toruńska 157
Olsza srebrnolistna - 20stycznia – park (2 sztuki)

Perełkowiec japoński – Fordońska 2
Platan - Plac teatralny, Plac wolności - kościół, Królowej Jadwigi – planty (4 sztuki), Szubińska
Platan klonolistny - Słowackiego – radio, Zygmunta Augusta
Topola czarna - Stary kanał (16 sztuk), Nakielska/ Plażowa, Toruńska 157
Topola szara - Obrońców Bydgoszczy 1 (2 sztuki), Zygmunta Augusta
Wiąz polny – Filarecka
Wiąz szypułkowy - Konopna 26, 3-ego Maja, Plac wolności, Cicha 22, Grunwaldzka- Flis, Grunwaldzka 15, Mińska 105 i Mińska 158 (3 sztuki)

Wierzba – Wzgórze Dąbrowskiego
Wierzba biała – Filarecka, Lisia, Toruńska157
Winobluszcz – Bernardyńska 6
Naturalne źródło wody – Myślęcinek
Aboretum – Ogród botaniczny jako całość
Głaz narzutowy - Jurasza, Fordońska/ glinianka, Białogardzka 22, Skłodowskiej, Włościańska/ Traktorzystów
---------------------------------------------------------------------------------

Jak zdążyłem się przekonać niektóre pozycje są już nieaktualne, kiedyś nadawano status pomników pojedynczym drzewom lub całym ich grupom, a po pewnym czasie rodziły się wątpliwości, które dokładnie drzewa należą do grupy. Fakt, że niektóre lokalizacje zaznaczono dokładnie, a inne tylko z grubsza, podając samą nazwę ulicy może świadczyć, że nikt właściwie nie panuje nad całością i że nie ma żadnego systemu, który narzucałby właścicielom gruntów, dbałość o znajdujące się na nich pomniki. Poza wszystkim wiele z tych drzew – pomników, to staruszki i chociaż żyją dłużej niż ludzie, w końcu się przecież wykruszą. Warto więc wyeksponować je zrobić foldery, dokumentację fotograficzną i odpowiednio je rozreklamować, żeby jak najwięcej Bydgoszczan zdążyło je podziwiać. Kilka z nich już sfotografowałem i umieściłem w galerii.